czwartek, 6 listopada 2014

2.

Kiedy dojechaliśmy było koło 21 wyścig miał się rozpocząć za 30 minut a tego nowego nigdzie nie było widać. natomiast w rzędzie stało kilkanaście samochodów.

Po chwili podeszła do nas Jade z Niall'em .

Jade wyglądałam świetnie. Przywitałam się z Jade a Niall z Zaynem. Za pięc minut maja zacząć się wyścigi a tego nowego nigdzie nie widać.
- Widziałaś już go - zapytałam Jade
- Kogo ?
- Tego nowego. Podobno jest dobry.- Jak na zawołanie podjechał czerwony mustang z którego wysiadł szatyn, obok niego od razu pojawiło się pełno dziewczyn. Skanowałam go wzrokiem od stup do głowy, kiedy byłam przy oczach zobaczyłam że się na mnie patrzy z tym bezczelnym uśmiechem na twarzy, szybko odwróciłam wzrok, jednak już zdążyłam się zarumienić.
- O wilku mowa powiedziała Jade.- Musiałam przyznać, był przystojny bardzo przystojny.
- Zaraz wracam- rzuciła  Jade.
-Ok :)
Chwila Chwila czy on tu idzie nie tylko nie to...
Po chwili zatrzymał się koło mnie. Odwróciłam wzrok.
- Kochanie, spójrz na mnie wiem że jestem seksowny- co za palant
- Dupek- powiedziałam zanim zdążyłam pomyśleć.
- Przystojny dupek, kochanie.- jezu zaraz nie wytrzymam co za laluś- Jak wygram wyścig będziesz moja nagrodą.
- Słucham !!! Co ty sobie kretynie wyobrażasz. A po za tym i tak nie wygrasz Zayn jest w tym mistrzem.
- Zayn tak... Jeszcze zobaczymy.
- Dupek.
- Powtarzasz się, kochanie, a tak w ogóle jestem Louis.- jak on ma czelność jeszcze mi się przedstawiać. - Zgaduje że nie masz zamiaru się odezwać. Pójdę już wyścig sie zaczyna, jeszcze się zobaczymy Anabelle,- Chwila skąd on zna moje imię .... Pieprzyć to.
- Annabele gdzie ty byłaś.
- Zaczepił mnie ten dupek, Louis, wiecie ten nowy. Myśli że wygra- Powiedziałam głosem pełnym obrzydzenia- A ja będę jego nagrodą.
- Co za palant - powiedziały równocześnie Perrie z Jade.
Co to niemożliwe on on wygrał.
- Ja pierdole. - Trzasnął drzwiami swojego auta Zayn.
- Zayn kochanie uspokój się. - powiedziała Pez.
Po czym odjechali. Miałam jechać z Nialem i Jade, ale powiedziałam im że się przejdę musiałam dużo przemyśleć włącznie z tym co się stało dzisiaj...
Nagle koło mnie zatrzymał się samochód...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz